Siatkówka

Pewna wygrana i komplet punktów

Cerrad Czarni Radom pokonał Trefl Gdańsk w meczu 25. kolejki PlusLigi.

 Radomianie miejsce w pierwszej szóste mają już zapewnione, jednak drużyna Roberta Prygla wciąż ma o co walczyć. Celem Wojskowych jest na pewno utrzymanie bardzo wysokiej, czwartej pozycji po rundzie zasadniczej. Cerrad Czarni Radom na pewno będą chcieli przed własną publicznością zaprezentować się z jak najlepszej strony i zakończyć serię porażek. Zawodnicy Andrei Anastasiego do meczu w Radomiu przystąpili z kolei po dwóch ligowych porażkach z rzędu. Przegrali z Aluron Virtu Wartą Zawiercie, a ostatnio z PGE Skrą Bełchatów, przez co stracili szanse na awans do pierwszej szóstki w PlusLidze.

– Podchodzimy do tego meczu jak do każdego innego. Myślimy o tym, by przede wszystkim wygrać i dobrze się zaprezentować. Pokazać te dobre aspekty, z których słyniemy, czyli blok i zagrywka. W wielu meczach udowodniliśmy, że te elementy bardzo dobrze funkcjonują. Sądzę, iż to właśnie będzie naszą bronią na zespół Trefla. Chcemy także obronić czwarte miejsce, dzięki czemu będziemy mieli przewagę własnego parkietu w pierwszych play-offach – powiedział Michał Ostrowski, środkowy gospodarzy.

Początek pierwszej partii był wyrównany 8:8. Następnie trzy oczka przewagi wypracowali radomianie 12:9. Na środku siatki nie do zatrzymania był Alen Pajenk. W dalszej części żadnej drużynie nie udało się wypracować bezpiecznej przewagi 17:16. Dopiero w końcówce Czarni Radom dzięki atakom Michała Filipa objęli prowadzenie 18:15. Podopieczni Roberta Prygla do końca kontrolowali grę 22:19. Gdańszczanie nie potrafili znaleźć żadnego skutecznego sposobu, aby zatrzymać Filipa. Co prawda w końcówce Trefl zniwelował stratę do jednego oczka 22:23, ale ostatnie słowo należało do gospodarzy. Ostatni punkt zdobył Filip 25:23.

Drugiego seta lepiej zaczęli gospodarze 4:2. Przyjezdni mieli spory problem, aby zatrzymać Tomasza Fornala. Jednak chwilę później radomianie zaczęli popełniać proste błędy 5:5. Do stanu 10:10 drużyny grały równo. Następnie na trzy oczka odskoczyli zawodnicy Cerradu Czarni Radom 13:10. Serią dobrych zagrywek popisał się Wojciech Żaliński 14:10. Siatkarze z Trójmiasta niestety w drugiej połowie seta nie wystrzegali się prostych błędów 14:19. Gospodarze do końca utrzymali równy rytm gry i zwyciężyli 25:21. W ostatniej akcji Żaliński zatrzymał szczelnym blokiem atak Rubena Schotta.

Trzecia odsłona sobotniego meczu zaczęła się od równej gry 2:2. Po stronie gości w ataku dobrze spisywał się Schott, a gospodarzy Fornal 8:8. Od połowy seta warunki gry zaczęli dyktować radomianie 16:12. Nie do zatrzymania był Żaliński i Pajenk. Cerrad czarni Radom nie dał sobie wyrwać z rąk wygranej w tym meczu 20:17. Wygraną skutecznym atakiem ze środka przypieczętował Norbert Huber. MVP został wybrany Michał Filip.

Cerrad Czarni Radom – Trefl Gdańsk 3:0 (25:23, 25:21, 25:22)

Cerrad Czarni: Giger, Filip, Żaliński, Fornal, Pajenk, Huber, Ruciak (libero) oraz Kwasowski, Rybicki, Ostrowski, Vincić, Wasilewski (libero).

Trefl: Kozłowski, Muzaj, Mijailović, Schott, Nowakowski, Niemiec 1, Olenderek (libero) oraz Hebda, Janusz, Jakubiszak, Grzyb.

 

W INNYCH MECZACH I TABELA

 

(źródło: plusliga.pl)

Comment here