Siatkówka

Szczęście było tak blisko

Po trzech setach bliżej szczęścia byli goście, ale w drugim meczu ćwierćfinałowym PlusLigi to Aluron Virtu Warta Zawiercie pokonał Cerrad Czarni Radom w pięciu setach. 

Pierwsza partia dostarczyła już nie lada emocji. Początkowo przeważali gospodarze prowadząc 8:5 czy 11:7. Radomianie systematycznie zaczęli odrabiać dystans i po bloku na Marcinie Walińskim objęli prowadzenie 16:15. Za chwilę po kolejnym skutecznym bloku na Walińskim goście wygrywali 20:18. „Jurajscy rycerze” odpowiedzieli  serią czterech punktów w czym duża zasługa  Alexandre Ferreiry. Portugalski przyjmujący raz za razem posyłał potężne bomby z pola serwisowego.

Wydawało się, że miejscowi opanowali już sytuację prowadząc 24:22. Rywale wówczas popisali się trzy punktową serią, najpierw broniąc dwóch setboli, a za chwilę sami stanęli przed szansą na wygranie inauguracyjnej partii. Raz za razem skuteczną zagrywką Norbert Huber nękał Kamila Semeniuka i Cerrad Czarni prowadzili 25:24.Za chwilę mieli kolejnego setbola ale rywal wychodził obronną ręką, a przy stanie 27:26 to gospodarze mogli cieszyć się ze zwycięstwa. Za chwilę jednak to radomianie przy trzeciej piłce setowej postawili kropkę nad i.

W drugiej partii początek układał się po myśli gospodarzy. W środkowej częściej tego seta radomianie przejęli inicjatywę wykorzystując m.in. autowe ataki rywal. Cerrad Czarni wygrywali 10:8. Z czasem znów do głosu doszli miejscowi ale ich przewaga oscylowała w graniach dwóch punktów. Kluczowym momentem były przy stanie 21:19 dwie skuteczne zagrywki Walińskiego. Gospodarze odskoczyli na cztery punkty (23:19) i nie dali sobie odebrać już zwycięstwa w tej partii. Trzeci set miał podobny przebieg jak dwa wcześniejsze. Przez długi czas prowadzenie przechodziło z rąk do rąk. Początkowo warunki dyktowali miejscowi prowadząc 8:5 w czym duża zasługa Walińskiego, który dawał się rywalom mocno we znaki zagrywką. Przy prowadzeniu gospodarzy 9:8 z kolei punktowym serwisem popisywał się Tomasz Fornal.

Radomianie zdobyli pięć punktów z rzędu i wygrywali 11:9. Po autowym ataku Ferreiry goście powiększyli prowadzenie do trzech „oczek” (19:16). Za chwilę ciężar gry na swoje baraki wziął portugalski przyjmujący Aluronu Virtu Warty i po jego zagrywce na tablicy wyników pojawił się remis 19:19. Zawiercianie wygrywali jeszcze 21:20 i… oddali inicjatywę rywalom. W ich szeregach kluczowa role w polu serwisowym odegrał Wojciech Żaliński posyłając raz za razem prawdziwe bomby. Miejscowi nie byli w stanie przerwać jego serii i do końca seta nie zdobyli już punktu. Czwarta partia zdecydowanie należała do gospodarzy, którzy już na początku po serii zagrywek Ferreiry wypracowali sobie bezpieczną przewagę utrzymując ją dom końca i doprowadzając do tie-breaka.

W nim gospodarze rozpoczęli od prowadzenia 7:3. Radomianie zdołali odrobić straty i na tablicy wyników pojawił się rezultat remisowy 10:10. Kolejne akcje należały do „Jurajskich rycerzy”, którzy zdobyli trzy punkty z rzędu i prowadzili 13:10. Na tym emocje jednak się nie skończyły bo radomianie zniwelowali straty do punktu (13:12). Chwilowy zastój gospodarzy przełamał Ferreira i zawiercianie mieli dwa meczbole. Pierwszego za sprawą Filipa rywale obronili, ale w kolejnej akcji przy ataku Walińskiego byli już bezbronni. Tytuł MVP odebrał Alexandre Ferreira. Kolejny mecz obu drużyn rozegrany zostanie w Radomiu 31 marca o godz. 14.45. 

Aluron Virtu Warta Zawiercie – Cerrad Czarni Radom 3:2 (27:29, 25:22, 21:25, 25:17, 15:13).

Aluron Virtu Warta: Masny, Rejno, Waliński, Malinowski, Gawryszewski, Ferreira, Koga (libero) oraz Semeniuk, Bociek, Żuk, Dosanjh.
Cerrad Czarni: Vincić, Pajenk, Fornal, Filip, Huber, Żaliński, Ruciak (libero) oraz Kwasowski, Wasilewski (libero), Ostrowski, Giger, Rybicki.

 

(źródło: plusliga.pl/fot:wksczarni.pl)

Comment here