Siatkówka

Szansa na półfinał przepadła

Rywalizację play off o awans do półfinału PlusLigi pomiędzy Aluronem Virtu Wartą Zawiercie a Cerradem Czarnymi Radom rozstrzygnął dopiero trzeci pojedynek, w którym zawiercianie wygrali i po raz pierwszy w historii klubu awansowali do strefy medalowej. 

Pierwszy mecz tej pary, w Zawierciu wyłonił zwycięzcę dopiero w tie breaku, a obydwie drużyny bombardowały w nim przede wszystkim zagrywką. W drugim radomianie na własnym boisku wygrali 3:1, prezentując ogromną siłę na siatce (14:9 w bloku).

– Mamy więcej atutów po swojej stronie i może zabrzmi to nieskromnie, ale uważam, że jesteśmy faworytem tego spotkania – uznał trener Czarnych Robert Prygiel, zapowiadając finalną część batalii o półfinał. – Mądrą drużynę cechuje to, że wyciąga wnioski z porażek, a my taką drużyną jesteśmy i dlatego z podniesioną głową czekamy na rywali u nas, w Zawierciu – odpowiedział Bartosz Gawryszewski. W przedmeczowych potyczkach słownych był remis, a na boisku…

Początkowo obydwie drużyny grały asekuracyjnie, jakby chciały wyczuć dyspozycję przeciwników. Goście seryjnie psuli zagrywki, a gospodarze odpalili w tym elemencie w połowie seta, gdy piłkę wprowadzał do gry Mateusz Malinowski. Jego atomowy serwis sprawiał kłopoty przyjmującym Czarnych, a Wojciech Żaliński dwukrotnie nie skończył piłki sytuacyjnej. Potem kontrolę nad biegiem wydarzeń przejęli już siatkarze Warty.

Atuty, o których wspominał Robert Prygiel nie ujawniły się u jego podopiecznych także w secie numer dwa, w którym do niemocy w polu serwisowym dołączyły także kłopoty na siatce. Przy wyniku 17:11 zdesperowany trener radomian zdjął z boiska czterech podstawowych zawodników jednocześnie: Żalińskiego, Fornala, Pejenka i Vincica. Chwilę później cała czwórka wyszła do szatni na naradę. Ich koledzy odrobili część strat, ale to zawiercianie zapisali na swoim koncie drugie setowe zwycięstwo.

Trenerski wstrząs podziałał chyba na siatkarzy z Radomia, bo na początku trzeciego seta w końcu pokazali to, czym imponowali podczas całego sezonu – walkę o każda piłkę i wiarę w zwycięstwo. Ale ich zapał szybko uśpił Marcin Waliński, a raczej jego zagrywka, po której Aluron odskoczył na 11:6. A gdy kolejne ciosy zza linii 9. metra dołożył Malinowski, wiara w sukces u radomian zgasła na dobre. Historyczny awans Aluronu Zawiercie stał się faktem po autowym serwisie Norberta Hubera i to oni zawalczą w półfinale z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. MVP: Michał Masny. Radomianom zostaje walka o 5. lokatę z PGE Skrą Bełchatów.

Aluron Virtu Warta Zawiercie – Cerrad Czarni Radom 3:0 (25:21, 25:19, 25:17)

Aluron Virtu Warta: Masny, Malinowski, Waliński, Ferreira, Rejno, Gawryszewski, Koga (libero) oraz Dosanjh, Semeniuk, Bociek, Kania

Cerrad Czarni: Vincić, Filip, Żaliński, Fornal, Pajenk, Huber, Ruciak (libero) oraz Giger, Kwasowski, Wasilewski (libero), Rybicki, Ostrowski.

(źródło: plusliga.pl/wksczarni.pl)

Comment here