Piłka nożna

Im strzelać nie kazano?

Stracony gol w 5 minucie, potem przygniatająca przewaga do ostatnich sekund i szereg zmarnowanych okazji. Tak w skrócie można streścić pojedynek Sportowej Czwórki z Sokołem Kolbuszowa Dolna. Szkoda straconych punktów. Zespół z Radomia nie był słabszy, a mimo to zszedł z boiska pokonany. 

Po takim meczu jeszcze bardziej ciężko zrozumieć kobiecy futbol. Przeważamy niemal całe spotkanie. Mamy świetne okazje do zdobycia bramek, słupki, poprzeczki, ale niestety skoro nie trafia się do bramki, to się nie zdobywa punktów – powiedział po ostatnim gwizdku mocno zdenerwowany trener Czwórki, Wojciech Pawłowski.

Zespół z Radomia na początku spotkania popełnił jeden błąd, który kosztował stratę punktów. W zamieszaniu w polu karnym, żadna z naszych zawodniczek nie potrafiła wybić piłki, doskoczyła do futbolówki Magdalena Kot i strzałem pod poprzeczkę przelobowała Izę Wicik.

– Nasza bramkarka grała dziś przeziębiona, na lekarstwach i w przerwie zeszła z boiska. Do tego momentu błędu nie popełniła – przyznał serwis radomskiego klubu. Radomianki po stracie gola podniosły głowy do góry i zaczęły atakować. Tuż po zmianie stron przyjezdne miały jedną i właściwie ostatnia okazję, ale świetnie w bramce zachowała się Natalia Grzyb.

Potem na boisku grała już tylko jedna ekipa. Monika Płóciennik i Klara Karoń w sytuacjach sam na sam trafiały wprost w bramkarkę. W innych sytuacjach piłka odbijała się od poprzeczki od słupka. Niestety do ostatniego gwizdka nie udało się już zmienić wyniku.

Sportowa Czwórka Radom – Sokół Kolbuszowa 0:1 (0:1)

Bramka: Kot 5

Czwórka: Wicik (46. Grzyb) – Rosińska, Dobrowolska, Stefańska, Sobczak, Szydło (85. Mazurkiewicz), Karoń, Gołebiowska (76. Wnukowska), Zielińska (85. Golian), Płóciennik, Chmura.

W INNYCH MECZACH I TABELA

(źródło: luksiary.futbolowo.pl)

Comment here