Strona główna » Pływanie » Wiele przed mną - zapewnia trener

Wiele przed mną - zapewnia trener

2017-08-02 13:06:38


Wiele przed mną - zapewnia trener

Na pewno moja wiedza z zakresu pływania, jest bardzo duża, ale myślę, że jeszcze wiele przede mną do nauczenia - zapewnia w rozmowie z serwisem twojradom.pl Krzysztof Krzysztoszek, znany trener pływania, wychowawca medalistów i mistrzów Polski oraz założyciel Akademii Pływania w Radomiu.

 

Jak zaczęła się Pana przygoda z pływaniem? Czy już wtedy wiedział Pan, że pływanie to jest tą drogą, którą chce Pan iść przez życie?

Dawno temu, bardzo bałem się wody. Mój ojciec postanowił zapisać mnie na pływalnię, a ja zgodziłem się tylko dlatego, że moja młodsza siostra drażniła się ze mną, że pływa lepiej niż ja. Można powiedzieć, że wszedłem w to ambicjonalnie. I faktycznie, przezwyciężyłem strach, nauczyłem się pływać, a potem trafiłem do sekcji pływackiej Czarnych Radom. Po wielu latach treningów uznałem, że najlepszym rozwiązaniem będzie pójście na Akademię Wychowania Fizycznego i uzyskanie kwalifikacji trenera pływania. W dużym skrócie tak to się zaczęło.

 

Miłość do pływania zaszczepia Pan w innych. Jak wygląda trening bądź nauka pływania pod Pana okiem?

Niedawno została utworzona Akademia Pływania w Radomiu, która współpracuje z Wodnikiem Radom, najbardziej utytułowanym klubem pływackim w naszym mieście. Tam odbywają się zajęcia szkoleniowe pod kątem nauki albo doskonalenia. Proponuję zajęcia dwa razy w tygodniu. Są dzieci, które przychodzą raz w tygodniu, ale są też dzieci, które przychodzą trzy razy w tygodniu i to jest najskuteczniejszy system nauki pływania, podkreślam nauki, nie szkolenia profesjonalnego. Natomiast w Wodniku jestem trenerem od samego początku, zresztą byłem również jego współzałożycielem i prezesem prawie przez 10 lat.  Dwa lata temu, jak pływała u nas jeszcze Paulina Nogaj, to bardzo często jeździliśmy na treningi na długi basen do Ostrowca. Bez tego nie sięgnęlibyśmy po te sukcesy, które przywoziła do naszego miasta Paulina. Jest to zajęcie pracochłonne, ponieważ sam przejazd do Ostrowca tam i z powrotem łącznie z suszeniem i treningiem zajmował nam około 5 godzin. Oczywiście do tego dochodziły jeszcze treningi popołudniowe. Mnóstwo czasu poświęcone po to, żeby potem sięgać po medale. Praktykowaliśmy tak z kilkoma rocznikami i mieliśmy cichą nadzieję, że powstanie 50 metrowa pływalnia na Koniówce i finalnie stworzymy z naszego klubu Szkołę Mistrzostwa Sportowego o profilu pływackim. Pływalnia jednak nie powstała, co nie przeszkodziło nam w wychowaniu seniorów. Mieliśmy medalistów mistrzostw polski seniorów, wspomnę tutaj Dawida Kundzika, który potrafił wygrywać nawet z Pawłem Korzeniowskim i ostatnio Paulinę Nogaj – pierwszą i jak do tej pory jedyną zawodniczkę, która sięgnęła po medal mistrzostw Europy. Paulina jest multimedalistką, wiele rekordów Polski jest jeszcze na liście tej zawodniczki, a obecnie znajduje się w Stanach Zjednoczonych. Jak liczyliśmy, w sumie udało mi się z zawodnikami przywieźć dla naszego miasta 330 medali mistrzostw Polski.

 

Czy wyobraża Pan sobie życie bez pływania?

Pływanie było takim moim marzeniem, które jak na Radom w pełni zrealizowałem. Poza wynikami, jakie uzyskiwaliśmy, udało mi się czterokrotnie trafić do kadry narodowej jako szkoleniowiec. Tak naprawdę, jak na nasze miasto, czuję się spełniony. Wiem, że w innych miastach, gdzie miałbym lepsze warunki, przynajmniej pływalnię 50 metrową, szkoły o profilu sportowym, pływanie byłoby na tapecie, to można byłoby „bawić się” w to dalej i jeszcze mocniej rozwijać. Na dzień dzisiejszy w Radomiu wydaje mi się, że większe wyniki są mało prawdopodobne. Chociaż muszę wspomnieć tutaj o panu Marcinie Cieśliku, który w tym roku dochował się zawodnika, co prawda w sekcji niepełnosprawnych, ale jest to zawodnik, który będzie jechał na mistrzostwa świata. Jeżeli ktoś tylko chce, próbuje się rozwijać, dużo czyta, analizuje swoją pracę, może uzyskać wyniki, które w naszym mieście są wręcz niewyobrażalne. Jestem związany z pływaniem od dziecka, więc wydaje mi się, że już tak zostanie. Nie mam innej alternatywy i innych równie wysokich umiejętności, jak te, które zyskałem w wyniku 30 lat mojej pracy. Nadal lubię pływanie, choć muszę przyznać, że troszeczkę jestem wypalony. W ostatnich 15 latach się dużo działo, byłem zbyt zaangażowany, zbyt wiele czasu poświęcałem, by tę dyscyplinę rozwijać, często kosztem rodziny i mojego własnego czasu na odpoczynek. Na pewno ma to jakiś wpływ na to, ale sądzę, że z pływaniem będę związany do emerytury.



Cały wywiad TUTAJ




  



ROZA DEVELOPMENT
Galeria SportRadom.pl
Kanały klubowe

Najchętniej czytane
Piłka Nożna 29.24%
Siatkówka 25.29%
Koszykówka 16.07%
Zapasy 15.71%
Tenis Stołowy 13.69%

ALL SPORT


Facebook