Strona główna » Koszykówka » Sprostali zadaniu

Sprostali zadaniu

2017-10-02 20:38:30


Sprostali zadaniu

W rewanżowym meczu ostatniej fazy kwalifikacyjnej koszykarskiej Ligi Mistrzów Rosa Radom pokonała Telenet Giants Antwerpia 83:70. Świetnie zawody rozegrali Patrick Auda i Michał Sokołowski. Obaj zdobyli po 18 punktów walnie przyczyniając się do wygranej. 


Poniedziałkowe rewanżowe spotkanie kwalifikacji do koszykarskiej Ligi Mistrzów pomiędzy Rosą Radom a belgijskim Telentem Antwerpia było trudne dla radomskich "Smoków".  Działo się tak z powodu wyniku pierwszego meczu, w którym Belgowie pokonali sześcioma punktami podopiecznych trenera Wojciecha Kamińskiego i by awansować Rosa musiała pokonać swoich rywali co najmniej siedmioma oczkami. 



Początek meczu był bardzo nerwowy dla Rosy. Szczególnie dla Jarosława Trojana, który nie trafił 4 rzutów wolnych w pierwszych pięciu minutach. Wśród gości dobry start zaliczył ich kapitan Jason Clark. Efektem było pięć punktów przewagi po sześciu minutach gry - 14:9. Ostatecznie kwarta zakończyła się wynikiem 18:13.



Lwią część z przewagi Belgowie wytwarzali sobie za pomocą rzutów zza linii 6 m 25 cm. Rosa starała się odpowiadać jednak nie udawało się jej zmniejszać dystansu. Impuls do zmniejszania strat dał kapitan Robert Witka, który świetnym dunkiem zmniejszył dystans do zaledwie trzech punktów. Chwilę później przed szansą na zniwelowanie strat do jednego punktu stanął Marcin Piechowicz. Obydwie próby udały się nowemu zawodnikowi z Radomia i po nieco ponad 13 minutach wynik na tablicy był 24:23 dla gości z Antwerpii. 



Rosa parła dalej i na 5 minut i 32 sekundy przed końcem pierwszej połowy po raz drugi w meczu wyszła na prowadzenie 25:24 po rzucie Michała Sokołowskiego. Dobrze prezentował się Czech Patrick Auda, który swoimi dwoma rzutami wyprowadził na trzypunktowe prowadzenie 29:26. "Smoki" nie zwalniały tempa i na przerwę schodziły przy wyniku 37:33 dla radomian. 



Po przerwie Rosa rozpoczęła mocno, ale to goście na przestrzeni 5 sekund wyrównali stan pojedynku na 37:37, a po 3 minutach i 15 sekundach trzeciej kwarty prowadzili już ponownie 40:39. Michał Sokołowski nie pozwolił gościom długo cieszyć się prowadzeniem, bo już po niespełna minucie znów Rosa była na przedzie 43:42, a po efektownym dunku na kontrze "Sokoła" prowadziła 45:42 ożywiając tym samym nadzieje na awans. Rosa nie zwalniała tempa i po dzięki trójkom Marcina Piechowicza wyszła na minutę i czterdzieści jeden sekund przed końcem trzeciej kwarty na upragnione prowadzenie dające awans do Ligi Mistrzów - 53:45. Wynik na koniec trzeciej kwarty ustalił niemalże buzzerbeaterowym rzutem Michał Sokołowski i przed ostatnimi dzisięcioma minutami Rosa prowadziła 58:48. 



Ostatnia odsłona to dobry okres gry Rosy, która na 7 minut przed końcem prowadziła różnicą 16 punktów i wydawało się, że jedynie koszmar może odebrać podopiecznym trenera Kamińskiego awans do Ligi Mistrzów. Emocje wzrosły, gdy w przeciągu niecałej minuty przewaga stopniała do zaledwie 11 punktów dystansu. Na pięć minut przed końcem Rosa mogła mówić o wielkim szczęściu bowiem w jednej akcji mogła stracić 5 oczek. Belgowie nie skorzystali z wybornej okazji a ukarał ich Kevin Punter wyprowadzając na czternastopunktowe prowadzenie. 



Końcówka meczu to wielka wojna nerwów. Tę lepiej przetrwali radomianie, którzy po rzucie Kevina Puntera za trzy punkty wyszli na prowadzenie 77:64. Ostatecznie Rosa wygrała 83:70 i zameldowała się w fazie grupowej Ligi Mistrzów. 

 

Rosa Radom - Telenet Giants Antwerpia 83:70 (13:18, 24:15, 21:15, 25:22)

Rosa: Sokołowski 18, Auda 18, Punter 17, Piechowicz 11, Zajcew 8, Szymkiewicz 3, Zegzuła 3, Witka 3, Trojan 2

Telenet Giants: Clark 17, Dudzinski 14, Kalinoski 12, Vanwijn 8, Lee 5, Bako 4, Marelja 4, Vervoort 3, Schoepen 3, Donkor 0, Rogiers 0

 

(fot: rosasport.pl)




  



ROZA DEVELOPMENT
Galeria SportRadom.pl
Kanały klubowe

Najchętniej czytane
Piłka Nożna 29.24%
Siatkówka 25.28%
Koszykówka 16.07%
Zapasy 15.72%
Tenis Stołowy 13.69%

ALL SPORT


Facebook