Strona główna » Koszykówka » Z nieba do piekła

Z nieba do piekła

2017-10-10 20:55:53


Z nieba do piekła

Rosa Radom przegrała z niemieckim zespołem medi Bayreuth 79:96. To było pierwsze spotkanie radomian z Koszykarskiej Lidze Mistrzów.

 

Przed meczem bukmacherzy nie stawiali Rosy w roli faworyta. Początek meczu zadawał kłam tym opiniom. Rosa jednak dobrze weszła w mecz z niemieckim zespołem szybko "odskakując" na pięć oczek przewagi. Pierwsze punkty straciła dopiero po dwóch minutach gry, jednak Rosa miała już wtedy na koncie ich siedem. Radomianie nie zwalniali tempa i po czterech i pół minutach gry prowadzili już różnicą dziewięciu oczek 14:9 zmuszając austriackiego trenera Raoula Kornera do wzięcia czasu na żądanie. Podopieczni trenera Kamińskiego "rozstrzelali" w pierwszej kwarcie swoich rywali rzutami za trzy punkty. Niemalże każda próba lądowała w koszu gości co najlepiej oddawał wynik 25:11 na trzy minuty przed końcem premierowej odsłony. Tercet Kevin Punter, Jarosław Trojan i Michał Sokołowski rzucił w sumie 26 punkty - odpowiednio 8, 8 i 10. Ostatecznie wynik po 10 minutach brzmiał 33:16. 


Druga kwarta rozpoczęła się dobrze dla gości, którzy po dwóch minutach rzucili 8 punktów przy zerowej zdobyczy radomskich "Smoków". W miarę upływu czasu Rosa starała się powrócić do bezpiecznej przewagi, ale Niemcy nie zamierza zwolnić. Efektem tego było zmniejszenie przez nich strat do zaledwie pięciu oczek po 5 minutach drugiej kwarty - 37:32. W drugim dzisięciu minutach szwankowała w ekipie Rosy zarówno gra w ofensywie jak i w defensywie czego konsekwencją było cztery faule przy zaledwie jednym gości. Dobrze w tej odsłonie prezentował się Andreas Seiferth zdobywając w niej 11 oczek. Dzięki koszom rzuconym przez Michała Sokołowskiego udało się radomianom odbudować przewagę do dziewięciu. Na przerwę Rosa schodziła przy stanie 47:43.


Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie. Niemcy podbudowani pogonią rozpoczęli drugą połowę od dwóch rzutów trzypunktowych i po niespełna trzech minutach wyszli na pierwsze w meczu prowadzenie 49:47. Pierwsze pięć minut było jak koszmar dla prowadzącej wcześniej 17 punktami Rosy, bowiem po 25 minutach wynik patrząc od ich strony brzmiał 49:60. Od tego momentu nie było lepiej. Kolejne pięć minut nie przyniosło zmian na lepsze i do czwartej kwarty Rosa przystępowała z szesnastopunktowym deficytem - 56:72. 


Czwarta część upłynęła zawodnikom Rosy na próbach zmniejszenia strat, jednak goście zza zachodniej granicy nie odpuszczali i ostatecznie pozwolili Rosie na rzucenie 23 oczek przy czym sami rzucili o jeden punkt więcej. Po końcowej syrenie Rosa musiała przełknąć gorzką pigułkę w postaci porażki 79:96.

 

Rosa Radom - Medi Bayreuth 79:96 (33:16, 14:27, 9:29, 23:24)

Rosa: Punter 22, Zajcew 15, Sokołowski 14, Trojan 10, Auda 9, Szymkiewicz 6, Zegzula 3, Piechowicz, Witka, Bajanowski, Szczypiński.

Medi: Seiferth 24, York 13, Marei 13, Robinson 12, Brooks 12, Linhart 9, Wachalski 9, Doreth 3, Amaize 1.

 

W INNYCH MECZACH I TABELA

 




  



ROZA DEVELOPMENT
Galeria SportRadom.pl
Kanały klubowe

Najchętniej czytane
Piłka Nożna 29.08%
Siatkówka 25.57%
Koszykówka 16.12%
Zapasy 15.6%
Tenis Stołowy 13.63%

ALL SPORT


Facebook