Strona główna » Piłka Ręczna » Dwie piłki na remis

Dwie piłki na remis

2017-11-27 06:10:20


Dwie piłki na remis

W meczu o tzw. "sześć punktów" Anilana pokonała Uniwersytet Radom. Rozegrana w Łodzi potyczka I ligi piłki ręcznej była niesamowicie zacięta. O końcowym sukcesie gospodarzy zadecydowała świetna końcówka.

 

Mecz bramką po kontrze otworzył najskuteczniejszy tego dnia w Anilanie Damian Wawrzyniak. W 6 minucie po bramce Przemysława Jankowskiego gospodarze wygrywali 4:2, ale goście momentalnie doprowadzili do wyrównania. I taki przebieg miał właściwie cały mecz. - Co rusz udawało nam się odskakiwać na 2-3 gole, by potem po serii błędów owe prowadzenie tracić. W 11 minucie Damian Wawrzyniak wyprowadził nas na prowadzenie 7:4. Dowodzeni przez doświadczonego Grzegorza Mroczka (w sobotę rzucił aż 9 goli) goście nie dawali za wygraną i w 21 minucie po bramce Mateusza Wiaka wyszli po raz pierwszy w tym meczu na prowadzenie (8:9) - relacjonował serwis łódzkiego klubu.


W drużynie gospodarzy od samego początku dobrze spisywał się w bramce Kacper Antosik. Wspierany przez dobrze przesuwającą się, aktywną obronę golkiper raz po raz zatrzymywał bliskich odskoczenia na 2-3 trafienia gości. Do przerwy był remis po 11.
Druga połowa rozpoczęła się od bramki z karnego autorstwa Mateusza Wiaka, ale kolejne cztery bramki padły łupem gospodarzy. - W efekcie w 35 minucie wygrywaliśmy już 15:12. Trener gości - Mariusz Grela poprosił o czas i na moment uporządkował grę swojej ekipy. Od stanu 15:14 nasi szczypiorniści rzucili 3 gole pod rząd i na 20 minut przed końcem osiągnęli już pokaźną 4-bramkową przewagę (18:14, a minutę później 19:15) - podkreślał w relacji portal Anilany.


Akademicy z Radomia nie dawali jednak za wygraną. Z minuty na minutę przewaga łódzkiego zespołu topniała. Na 10 minut przed końcem nie było po niej śladu (21:21). Stało się jasne, że pełną pulę zgarnie ta z ekip, która wytrzyma próbę nerwów. W 53 minucie wydawało się, że bliżej tego są goście. Po faulu w obronie trzecią dwuminutową karę, skutkującą czerwoną kartkę otrzymał Daniel Strzebiecki. Na domiar złego sędziowie w tej samej akcji podyktowali rzut karny, który na bramkę zamienił Mateusz Wiak. Było 23:22 dla radomian.


Niestety chwilę później grająca w osłabieniu Anilana zdobyła bramkę i na 5 minut przed końcem notowaliśmy remis pod 23. Na prowadzenie ekipa gospodarzy wróciła w 57 minucie po rzucie karnym skutecznie egzekwowanym przez Kamila Witkowskiego. Goście mieli dwie piłki na remis, ale dwukrotnie Grzegorz Mroczek przegrał pojedynek sam na sam z wyczyniającym cuda w bramce Kacprem Antosikiem. Kluczowe było trafienie w 59 minucie Przemysława Jankowskiego. Zostało 50 sekund, jednak w kolejnej akcji goście kompletnie się pogubili i sędziowie przyznali piłkę rywalowi.


Politechnika Anilana Łódź - Uniwersytet Radom 25:23 (11:11)

Anilana: Antosik, Oklejak - Wawrzyniak 8, Katusza 6, Witkowski 3, Jankowski 2, Misiak 2, Pawlak 1, Kucharski 1, Krajewski 1, Strzebiecki 1, Przybylski, Bara, Matyjasik, Winiarski.
Uniwersytet: Markowski, Sulima - Mroczek 8, Wiak 6, Kowalczyk 2, Gruszczyński 1, Pomiankiewicz 1, Banaczek, Jurgielewicz, Misialski, Pawelec, Włoskiewicz.


W INNYCH MECZACH I TABELA




  



ROZA DEVELOPMENT
Galeria SportRadom.pl
Kanały klubowe

Najchętniej czytane
Piłka Nożna 28.26%
Siatkówka 26.29%
Koszykówka 16.57%
Zapasy 15.54%
Tenis Stołowy 13.35%

ALL SPORT


Facebook