Strona główna » Koszykówka » Mają szukać rytmu

Mają szukać rytmu

2018-01-12 11:42:15


Mają szukać rytmu

W dwóch ostatnich meczach z udziałem ROSY Radom emocje sięgały zenitu, a bardzo możliwe, że w kolejnym znów będzie jak w horrorze. W radomskiej hali MOSiR dojdzie do starcia z BM Slam Stalą Ostrów Wielkopolski, zespołem o podobnych ambicjach, podobnym potencjale i także skorym do wzbudzania meczowej gorączki. 

 

To będzie pierwszy pojedynek ROSY od chwili gdy sponsorem tytularnym Polskiej Ligi Koszykówki została firma Energa. Zmieniła się zresztą także nazwa całych rozgrywek. Aktualnie to Energa Basket Liga, ale rzecz jasna, poza nazwą i związanymi z tym zasadami marketingowymi, pozostałe aspekty, szczególnie sportowe, pozostają bez zmian.

 

Dwa ostatnie wyjazdowe mecze Radomskich Smoków – z Asseco Gdynia w polskiej lidze i Umana Reyer Wenecja w Lidze Mistrzów – przeszły już do historii i nie warto ich rozpamiętywać, ale trzeba przyznać, że chyba nawet mistrz gatunku Alfred Hitchcock nie wymyśliłby bardziej emocjonujących scenariuszy. Oba mecze nie zakończyły się jednak dla nas happy endem, choć mimo tego optymizmu jest całkiem sporo. Główny, to długie fragmenty znakomitej gry ROSY, które muszą przynieść w przyszłości zamierzony efekt.

 

– Mam nadzieję, że już ze Stalą będziemy potrafili przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę – zakłada trener radomian Wojciech Kamiński. – Cały czas szukamy właściwego rytmu na jak najdłuższe fragmenty meczów. Liczę na coraz większą stabilizację, równą dyspozycję i ciągłą, pełną koncentrację. Inna sprawa, że mamy w Polsce wyjątkowo wyrównaną stawkę w rozgrywkach i każda kolejka przynosi niespodziewane rozstrzygnięcia.

 

I rzeczywiście trudno coachowi ROSY nie przyznać racji. Wystarczy spojrzeć na postawę naszego najbliższego rywala z Ostrowa Wielkopolskiego, który potrafi pokonać na wyjeździe MKS Dąbrowa Górnicza, żeby chwilę później przegrać u siebie z AZS-em Koszalin. Niemniej, Stal to naprawdę wymagający rywal. Po przyjściu do zespołu Marca Cartera, jego skład wydaje się kompletny. Na każdej pozycji jest po dwóch wartościowych graczy, choć wydaje się, że ciągle najwięcej zależy od dyspozycji „kieszonkowego” rozgrywającego Aarona Johnsona. W pierwszym meczu obecnego sezonu przeciwko ROSIE,wspomniany playmaker został dość skutecznie powstrzymany przez naszych obrońców. Nie mamy nic przeciwko temu, żeby historia powtórzyła się i tym razem.

 

Ciekawie zapowiadający się niedzielny mecz w hali przy ul. Narutowicza rozpocznie się o godz. 12.40.

 

(źródło: rosasport.pl)

 

 




  



ROZA DEVELOPMENT
Galeria SportRadom.pl
Kanały klubowe

Najchętniej czytane
Piłka Nożna 29.03%
Siatkówka 25.63%
Koszykówka 16.12%
Zapasy 15.6%
Tenis Stołowy 13.63%

ALL SPORT


Facebook