Strona główna » Z kart historii » Był taki mecz...

Był taki mecz...

2018-10-04 06:26:53


Był taki mecz...
W sobotę Radomiak zagra z Widzewem Łódź. Dotychczas oba zespoły mierzyły się ze sobą 18 razy. Najbardziej pamiętne spotkanie, jakie zieloni stoczyli z łodzianami, to oczywiście to z października 1984 roku.
 
W pamiętnym sezonie 1984/1985 Radomiak gościł przy Struga najlepsze ekipy w kraju. Po meczach z aktualnym mistrzem Polski Lechem Poznań, zdobywcą Pucharu Polski Wisłą Kraków oraz Legią Warszawa, w końcu nadszedł czas na mecz z uczestnikiem Pucharu UEFA - łódzkim Widzewem. Zieloni do meczu z Widzewem przystąpili po wyjazdowej porażce z Lechią Gdańsk. W niedzielę, 7 października 1984 roku stadion przy ul. Struga wypełniony był po brzegi. Na trybunach zasiadło około 20 tysięcy kibiców.
 
Widzew do Radomia zawitał nie tylko jako uczestnik Pucharu UEFA, ale także jako niepokonany lider ekstraklasy mający w swoich szeregach kilku reprezentantów Polski. Przeciwko Radomiakowi wystąpiło ich czterech: Roman Wójcicki, Włodzimierz Smolarek, Dariusz Dziekanowski i Marek Dziuba. Zabrakło tylko Jerzego Wijasa, pauzującego za żółte kartki. Bramki Widzewa strzegł dobrze znany w Radomiaku, wychowanek Klubu Henryk Bolesta, który wrócił na Struga po 10 latach. Golkiper został owacyjnie przyjęty przez publiczność.
 
Losy spotkania rozstrzygnęły się w 73. minucie. Marek Dziuba nieprawidłowo w polu karnym zatrzymał Andrzeja Szymanka i sędzia Janusz Eksztajn z Warszawy podyktował rzut karny. Z decyzją tą nie mogli pogodzić się zarówno piłkarze, jak i szkoleniowiec Widzewa - Władysław Żmuda. "Mam pretensje do sędziego o tę sytuację. Uważam, że pochopnie podyktował rzut karny" - mówił na pomeczowej konferencji szkoleniowiec łódzkiej drużyny. Jedenastkę na bramkę zamienił kapitan Radomiaka, Paweł Zawadzki (wiosną 1979 roku trafił na Struga właśnie z Widzewa) myląc zwodem Henryka Bolestę.
 
Widzewiacy bezskutecznie starali się doprowadzić co najmniej do remisu. W końcówce meczu łodzianie mieli spore pretensje do sędziego Eksztajna, który ich zdaniem powinien podyktować rzut karny za zagranie piłki ręką w polu karnym przez Marka Sadowskiego. Goście kończyli mecz w "10" po czerwonej kartce dla Krzysztofa Kajrysa.
 
Po tym spotkaniu lokalna prasa pisała: "Radomiak staje się groźny dla najlepszych drużyn w kraju. Najpierw odebrał punkty aktualnemu mistrzowi Polski - Lechowi Poznań, później aktualnemu liderowi - Legii, a teraz z zerowym kontem odprawił innego potentata, łódzki Widzew". Rzeczywiście, zwycięstwo Radomiaka w tym meczu było bez wątpienia dużym sukcesem.
 
A oto składy w jakich wystąpiły oba zespoły: 

Radomiak: Krzysztof Koszarski - Ryszard Mrozek, Marek Sadowski, Arkadiusz Skonieczny, Paweł Zawadzki, Włodzimierz Andrzejewski, Marek Wojdaszka, Adam Benesz, Andrzej Niedziółka, Andrzej Szymanek (88 Mirosław Banaszek), Mirosław Sajewicz 

Widzew: Henryk Bolesta - Tadeusz Świątek, Marek Dziuba, Roman Wójcicki, Krzysztof Kamiński, Mirosław Jaworski (71 Jerzy Leszczyk), Wiesław Wraga (80 Mirosław Myśliński), Krzysztof Kajrys, Piotr Romke, Dariusz Dziekanowski, Włodzimierz Smolarek 
 
 
(źródło: tylkoradomiak.pl)



  



ROZA DEVELOPMENT
Galeria SportRadom.pl
Kanały klubowe

Najchętniej czytane
Piłka Nożna 28.27%
Siatkówka 26.27%
Koszykówka 16.57%
Zapasy 15.55%
Tenis Stołowy 13.35%

ALL SPORT


Facebook